Werona – Padwa – Bolonia – Werona – Wenecja

(październik 2026)

Jedną z najbardziej znanych tradycji naszej szkoły jest coroczny wyjazd klasy językowej do Włoch. W czwartek 1 października parę minut przed północą wyruszyliśmy więc w ponad osiemnastogodzinną podróż autokarem.
Pierwszego dnia pobytu udaliśmy się do Padwy – zobaczyliśmy tam Kaplicę Scrovegnich i posłuchaliśmy o jej ciekawej historii oraz wzięliśmy udział w grze terenowej. Tego dnia grafik był wyjątkowo napięty: zwiedziliśmy też tamtejszy uniwersytet (drugi najstarszy we Włoszech) i posłuchaliśmy opowieści o kulturze i dawnym życiu w mieście.
Naszym następnym celem była Rawenna, znana ze sztuki mozaik. Wycieczkę zaczęliśmy od zwiedzenia Bazyliki świętego Apolinarego, w której wszystkie sklepienia udekorowane były piękną szklano-złotą dekoracją.
W Bolonii zaczęliśmy dzień od zadań, które pomagały nam z oswojeniem się z językiem. Oczywiście widzieliśmy też Uniwersytet Boloński, który jest najstarszą tego typu instytucją na świecie, a następnie Teatr Anatomiczny, w przeszłości służący jako sala wykładowa dla tamtejszych studentów medycyny.
Werona, znana też jako miasto miłości, była naszym kolejnym przystankiem. Spotkaliśmy się z rówieśnikami chodzącymi do tamtejszej szkoły – Liceo Copernico Pasoli. Poznaliśmy cudownych ludzi, z którymi później wyszliśmy na wspólny obiad – włoską pizzę. Następnie pani przewodnik zaprowadziła nas na Arenę – trzeci największy amfiteatr we Włoszech, który przetrwał do dziś. Potem razem z nowymi przyjaciółmi zagraliśmy w grę
terenową.
Kolejnego dnia czekało na nas Sirmione – malownicze miasteczko znajdujące się nad jeziorem Garda, największym takim zbiornikiem w kraju. Po rejsie przespacerowaliśmy się, by zobaczyć Groty Katullusa, które w rzeczywistości są pozostałościami wielkiej rezydencji, zajmującej blisko dwa hektary. Gdy skończyliśmy, dostaliśmy zadania kierujące nas m.in. do kultowej rzemieślniczej lodziarni (Gelateria Mirkoz).
Naszym ostatnim przystankiem była Wenecja, miasto znane ze swoich pięknych kanałów. Przyjechaliśmy tam tramwajem wodnym. Zwiedziliśmy między innymi Bazylikę świętego Marka.
Ostatniego dnia zjedliśmy szybkie śniadanie i wyruszyliśmy w drogę, by tuż przed północą dotrzeć do Warszawy. Była to nie tylko ciekawa poznawczo, lecz także integrująca wyprawa, której nigdy nie zapomnimy.

Zuzanna Sosnowska, kl. 2b