Historia i tradycja
Ciekawostki

Liceum Dąbrowskiego jest prawdopodobnie jedynym w Polsce, któremu poświęcono znaczek pocztowy.

Malowidło na zewnętrznej ścianie budynku szkoły (od strony boiska), wykonano techniką sgrafitto wg projekty Antoniego Uniechowskiego przedstawiające Jarosława Dąbrowskiego na barykadach Paryża.

W pokoju nauczycielskim nad wejściem wisi drewniana tabliczka z cytatem z „Ferdydurke” Witolda Gombrowicza. Tabliczka jest pożegnalnym prezentem dla grona pedagogicznego od uczniów klasy IV F z rocznika 2003/2004 (były to ostatnie klasy z czteroletniego systemu kształcenia w liceum).

O duchu Wasyla

Od czasu do czasu ożywała w szkole legenda o duchu Wasyla. Wspominali ją rodzice uczniów na początku lat osiemdziesiątych, którzy sami byli absolwentami „Dąbrowskiego”. Była mowa o tym, że na terenie dawnego targowiska, gdzie wybudowano naszą szkołę znajdowało się miejsce pochówku rosyjskiego cara Wasyla Szujskiego. Mówiono, że nie ma po nim śladu, bo kto przejmowałby się spróchniałymi piszczelami odkrytymi na placu budowy, podczas gdy każdy śródmiejski trawnik był grobem powstańców 1944 roku. Podobno, w latach pięćdziesiątych legenda o duchu Wasyla snującym się po szkolnych korytarzach, była dość żywa.

Dopiero wizyta pana Józefa Jaszuńskiego w 1996 r., architekta, którego dziełem jest budynek liceum “Dąbrowskiego”, wyjaśnia tę sprawę. Zdjęcia, które udostępnił pan Jaszuński, pokazują, że w najbliższym sąsiedztwie sali gimnastycznej, od strony ulicy Świętokrzyskiej, do lat pięćdziesiątych stała zabytkowa, barokowa kaplica Szujskich. Według wszelkiego prawdopodobieństwa złożono w niej śmiertelne szczątki cara Rosji, Wasyla Szujskiego, który w czasie wyprawy Stefana Żółkiewskiego na Moskwę w 1610 roku został obalony i wywieziony do Polski, gdzie zmarł po dwóch latach na zamku w Gostyninie. Wiadomo też, że kaplica Szujskich, która przetrwała wojnę i powstania, stała się w warunkach pokoju miejscem modlitewnych spotkań przesiedlonych wilnian i to przesądziło o zagładzie zabytku cudem ocalałego z wojennej pożogi.

Na podstawie publikacji „Pół wieku Dąbrowskiego”, „Anegdoty i ciekawostki”, 2000 r., Warszawa.

Kraty zainstalowane w oknach trzeciego piętra szkoły

Intrygująca jest sprawa krat zainstalowanych w oknach trzeciego piętra szkoły. Z przyczyn oczywistych kratuje się okna parterów, a jeśli już kraty umieszcza się na piętrach to chronią one pomieszczenia klas, skarbców itp. – a tu nic z tych rzeczy! Żart, czy błąd architektoniczny?

Wyjaśnienie tej zagadki opieramy na relacji prof. Romy Stawińskiej, wieloletniej polonistki „Dąbrowskiego”. Pani Roma wspominała, że bryła architektoniczna budynku szkoły uformowana jest w ten sposób, iż do okien trzeciego piętra przylega dość szeroki gzyms, niewidoczny prawie z zewnątrz. Podczas przerw niektórzy uczniowie urządzali sobie „spacer” po tym gzymsie, nie przewidując niebezpieczeństwa jakie się z tym wiąże. Akrobacje te ze zgrozą obserwował znakomity sąsiad szkoły – Leopold Staff – nestor polskich poetów.

Wielokrotnie interweniował u dyrekcji szkoły i to na tyle skutecznie, że okna trzeciego piętra zabezpieczono artystycznie kutymi kratami. Skończyły się „akrobacje”, a kraty pozostały. Pozostało też wspomnienie o panu Leopoldzie…

Na podstawie publikacji „Pół wieku Dąbrowskiego”, „Anegdoty i ciekawostki”, 2000 r., Warszawa.

Restauracja Kuchcik

W sąsiedztwie szkoły zlokalizowana była restauracja „Kuchcik” – uważa kiedyś za jedną z najlepszych na gastronomicznej mapie stolicy. Przez kilka powojennych dziesięcioleci był tam barek kawowy, przypominający dworcową jadłodajnię. Warto przypomnieć, że obskurny barek to sławna przedwojenna „Astoria”, ulubiony lokal Karola Szymanowskiego, Kornela Makuszyńskiego i wielu innych artystów. To właśnie w „Astorii” młody barman Zbigniew Uniłowski napisał w 1932 roku szokującą wówczas powieść „Wspólny pokój”. Pozostał więc „duch miejsca”, który przyciągał do „Kuchcika” kilkadziesiąt roczników uczniów „Dąbrowskiego” i nauczycieli. Kawa, jaką tam podawano, parzona w starym, wysłużonym ekspresie nie miała sobie równej. Była gęsta i aromatyczna jak ta, którą opisał Mickiewicz w „Panu Tadeuszu”.

W ostatnim dziesięcioleciu „Kuchcik” wrócił do przedwojennej tradycji, stał się drogą restauracją. Wymieniono stary ekspres, kawa straciła aromat, ale pozostały wspomnienia.

Na podstawie publikacji „Pół wieku Dąbrowskiego”, „Anegdoty i ciekawostki”, 2000 r., Warszawa.

W każdym roku szkolnym na początku czerwca publikowany jest „Rocznik Szkolny” – swoista kronika szkoły, redagowana wspólnie przez nauczycieli i uczniów, w którym zainteresowani mogą znaleźć informacje o ważnych wydarzeniach w liceum Dąbrowskiego.

Zachęcamy do zapoznania się z rocznikami z kilku ostatnich lat na stronie Roczniki szkolne.

W 2011 r. z okazji 60-lecia szkoły zespół nauczycieli XXXVII LO opracował ponad 150-stronicową publikację pt.: „Księga jubileuszowa z okazji 60-lecia Liceum Ogólnokształcącego im. Jarosława Dąbrowskiego w Warszawie”, w której można znaleźć W książce można zleźć m.in. krótką historię szkoły, życiorys patrona, wspomnienia absolwentów, opis działalności szkoły i uczniów obecnie, humor z zeszytów szkolnych, listę pracowników szkoły i absolwentów oraz wiele zdjęć.

W 2000 r. z okazji 50-lecia szkoły zespół nauczycieli XXXVII LO opracował 168-stronicową publikację pt.: „Pół wieku Dąbrowskiego”. W książce można zleźć m.in. krótką historię szkoły, wspomnienia absolwentów, fragmenty podań o przyjęcie do szkoły, anegdoty i ciekawostki, listę pracowników szkoły i absolwentów oraz wiele zdjęć, w tym również archiwalnych.

Artykuł o szkolnej bibliotece
– „Biblioteka jak z marzeń”, Życie Warszawy, grudzień 1999 r.

Artykuł o nowopowstałej szkole
– „Szkoła TPD przy ul. Kopernika”, Stolica, Warszawski Tygodnika Ilustrowany, 1 październik 1950 r.

Przykładowe pytania konkursowe o szkole przygotowane przez klasę II G na Dzień Patrona (13.11 2006 r.)